Translate

niedziela, 14 kwietnia 2013

Bransoletki Finery po raz II

Dzisiaj chwilowa zmiana tematyki - z makijażowej na sroczą :))) Kiedyś kiedyś pokazywałam Wam upolowane bransoletki FINERY (link TUTAJ ). Cuda towarzyszyły mi ( i towarzyszą!) praktycznie na każdej sesji zdjęciowej czy ważniejszych imprezach. Zostały przeze mnie przez ten czas solidnie przetestowane pod każdym względem - wyglądu, jakości i... zauważalności :) Egzamin zdały celująco - a czym mnie zachwyciły? Niebanalnością, są naprawdę "inne", oryginalne, pięknie wykonane i bardzo solidne. Jak tylko na stronie pojawiły się nowości - wiedziałam, że "z gołymi rękoma" strony nie zamknę ;)))
I tak stałam się posiadaczką nowego, BARDZO letniego duetu :) Komplet dwóch bransoletek - tym razem ze złotymi dodatkami i regulowanym zapięciem jak zwykle BARDZO przypadł mi do gustu.

Wybór pojedynczej, najpiękniejszej sztuki na stronie GRANICZY Z CUDEM - chcemy mieć ich co najmniej 10 a najlepiej wszystkie naraz... Asortyment sklepu zmienia się z dnia na dzień - jedne znikają, inne dochodzą... Koło więc się zatacza i za każdym razem ręka świerzbi żeby czegoś nie domówić...

Jak pamiętacie, zastanawiałam się kiedyś nad kolekcjonowaniem Pandory. Wybiłam sobie ją z głowy i postanowiłam... kolekcjonować Finery :) To taka alternatywna i (mimo wszystko) duża tańsza opcja kolekcjonowania czegoś naprawdę oryginalnego - więc dla mnie o wiele ciekawszego niż oklepana Pandorka.
Brązowy komplet był pierwszy. Bardzo obawiałam się jakości zamknięcia - czy nie będzie się nic wypinać, zacinać, odginać czy przesuwać. Nic takiego się nie działo, bransoletki nadal wyglądają jak nowe!
Tym razem jednak postawiłam na kolory, złote dodatki i zapięcie regulowane. Mam nadzieję, że i w tym przypadku wszystko będzie działać bez zarzutu bo komplet wygląda pięknie!
I na koniec opakowanie - bransoletki tym razem zapakowane są w organzowe woreczki. Poprzednie przybyły w kartonikach; co lepsze? Co kto lubi, dla mnie i tak najważniejsza jest zawartość opakowania :D
PODSUMOWUJĄC:
Bransoletki są naprawdę godne uwagi; wykonane z dbałością o KAŻDY szczegół, detal.. Bardzo oryginalne, bardzo zauważalne - firmie nagoniłam już niejedną zachwyconą klientkę ;))
Polecam Finery! Link do sklepu: TUTAJ




9 komentarzy:

  1. nie do końca w moim stylu ale bardzo urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są piękne , na pewno odwiedzę tę stronkę

    OdpowiedzUsuń
  3. hej hej! tylko nie 'oklepana pandorka' :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Co tu dużo mówić, są przepiekne. Najbardziej mi się podobają te w odcieniach niebiesko- turkusowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem zachciało mi się kolorków :)) Ale kolejna będzie już czarna!

      Usuń