Translate

czwartek, 21 czerwca 2012

Przygotowania do Mission Impossible :P

"Sport to zdrowie" - niby coś w tym jest, tylko ze swoich obserwacji wnioskuję, że niekoniecznie :PPP
Czego bym w dzieciństwie nie robiła - zawsze się uszkadzałam. Na wspinaczce górskiej łamałam paznokcie, grając w piłkę nadwyrężałam wielokrotnie pogruchotany nadgarstek, kilkadziesiąt razy spadałam z konia uszkadzając sobie chyba każdą część ciała po kolei, teraz po 9 latach (od czasów szkoły średniej!) zaczęłam biegać z psem. Efekt? Bolące kolana, w szczególności jedno, które było najczęściej w dzieciństwie kontuzjowane... I nie przejęłabym się tym tak bardzo gdyby nie fakt, że w sobotę mam start w zawodach dogtrekkingowych :///

Moje treningi i tak już się mocno ograniczyły ale trzeba zadziałać mocniej. W ruch poszła glukozamina i... "kinesiology tapes". Elastyczne, materiałowe plastry przyklejane na ciało. I dziś poddałam się właśnie takiemu zabiegowi - fizjoterapeutka okleiła mi kolano kolorowymi paskami w celu stabilizacji rzepki. Czy pomoże - zobaczymy :)) Podobno trzymają się skóry do 10 dni, nie przeszkadzają, ładnie poddają się podczas chodzenia, można w nich nawet pływać!I  na pewno wyglądają bardzo oryginalnie ;)))
Przed:
Po ;)
Plan na sobotę: pobudka: 4.30, zbiórka ekipy i wyjazd do Olszyny: 5.30, dotarcie na miejsce: (mam nadzieję) 6.00, przegląd weterynaryjny: 6.30, start: 7.00...
To jest istne barbarzyństwo - i ja mam taka niewyspana przebiec z psem 15 km. po czym na 16.00 zalogować się na imprezie, która z pewnością nie skończy się wcześnie... :)))) Mission Imposible :PPP

W każdym razie jestem na etapie kompletowania sprzętu do imprezy a to też proste nie jest ;) do mojego wyposażenia, dochodzi pies! I tak od kilku dni moje zakupy skupiają się na plecaczkach, linach, butach, skarpetkach, getrach itd. Ale! Jestem na dobrej drodze - już prawie wszystko przygotowane, jutro tylko dopnę wszystko na ostatni guzik :)

moja wyprawka gotowa :) Oby tylko nie padało!
Buty spisują się świetnie!!! Wczoraj była próba terenowa i przeszły ją pozytywnie :)
Wyprawka psiura (niezależnie od pogody ;) ) Brakuje nam jeszcze tylko energy-batoników ;)
Ufff... Ogłaszam do dnia startu czyste lenistwo i brak treningów. Dam odpocząć moim biednym kolanom i nie pozostaje mi nic innego jak... czysty relaks! ;)

9 komentarzy:

  1. no i oczywiście powodzenia na zawodach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przygotowania pełną parą :)
    Ale kochana uważaj na siebie a w szczególności na to kolano , bo z tego co piszesz nie wygląda to zbyt fajnie .
    Życzę udanego biegu i najlepszego czasu ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :*** Mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie :)

      Usuń
  3. Też używałam tych plastrów u kręgarza na kręgosłup i na barki , ale to efekt tylko na chwilę i na zawody , nie do leczenia ciągłego :)
    Powodzenia na starcie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie założyłam je pod kątem zawodów jako stabilizacja kolana.
      Dziękuję :***

      Usuń