Translate

środa, 7 marca 2012

Poranny make up i znowu chrome...

Przedstawiam moją codzienną poranną ceremonię jaką jest makijaż. Odkopałam ostatnio paletę Inglota (coś ostatnio często ten Inglot mi towarzyszy ;)) w kolorach beżowo-brązowo-zielonych. Mówiąc szczerze nie przepadam za brązami na swoich powiekach ale myślę, że wyszło całkiem nieźle ;) Najważniejsze, że całość zajęła mi jakieś 8-10 minut więc uznaję makijaż za dziecinnie prosty i szybki!
Efekt mojej porannej radosnej twórczości:

Następnym tematem jaki chciałabym poruszyć to znów Sally Hansen Chrome. Jestem w szoku... Srebrne "metalowe" panterki mam na paznokciach już 5 dzień i lakier nie daje mi szansy na przemalowanie. Trzyma się idealnie i praktycznie nic się z nim nie dzieje... Dowód:
Dla mnie jest to fenomen - robię wszystko - moczę ręce, normalnie funkcjonuję. Dopisuję więc Chrome do swojej listy kosmetyków "WOW" :))

Teraz taka pełna zachwytu nad swoimi pomysłami ;) wracam do pracy i przygotowuję się do wyjazdu do stajni - strój gotowy :))

14 komentarzy:

  1. Jestem pewna, że miło spędzisz czas.
    Paletka jest prześliczna, podoba mi się niesamowicie. Ja osobiście unikam zielonego, chyba nie potrafię się nim za bardzo malować. W ogóle to malowanie ostatnio idzie mi topornie, nie wiem czy z brakuj czasu czy odpowiedniego sprzętu, ale nie mam cierpliwości do siebie. Poza tym w momencie kiedy pomaluję dolną powiekę cieniem, oczy mi strasznie łzawią. Ech..

    Uciekam do firmy, bo obiadek dla Ukochanego już jest zrobiony

    Ściskam

    kissiorki

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Cię i Twojego bloga , i w pewnym sensie widzę siebie w Tobie :) Też kiedyś jeździłam konno ale musiałam zrezygnować ( dyskopatia) ale kocham konie ! Jeździectwo to drogi sport :) Jak jeszcze jeździłam to marzyłam o takich butach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Dziękuję!
      Buty to mnie martwią, bo powoli już się "kończą", przydałyby się nowe... :/

      Usuń
  3. Ten lakier SL o którym pisałam ostatnio też się trzyma niesamowicie. Normalnie jakbym dopiero co pomalowała paznokcie, a już go mam na sobie 4 dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zdarzają się jednak "cuda" ;) Chociaż ja już na 6 dzień nie wytrzymałam i przemalowałam ;)

      Usuń
  4. zadziwiający ten chrom faktycznie :)

    a w koszyczku widzę chyba podkład Toleriane, uwielbiam go jako korektor :)

    na temat jeździectwa się nie będę wypowiadać, bo to mój czuły punkt, strasznie Ci zazdroszczę, że tak długo jeździsz, kiedyś jeździłam, ale nigdy tak długo jakbym chciała, co chwile coś mi stawało na drodze ;/// może kiedyś uda mi się zamieszkać w pobliżu stajni i do tego wrócić bo do tego tęsknię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toleriane to mój faworyt wśród podkładów :)) Uwielbiam go głównie ze względu na dobre krycie.
      A stajni szukaj i wsiadaj na konia - w piękną pogodę nie ma nic lepszego od przejażdżki w teren :))

      Usuń
  5. Piękny makijaż! Ale co za brwi! Sama uwielbiam swoje podkreślać w ten sposób, twarz nabiera wtedy wyrazu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje brwi mają albo zagorzałych wielbicieli albo wielkich krytyków :) Ja je takie lubię i zgodzę się, że nadają charakteru!

      Usuń
  6. wow ale ci slicznie wyszlo ... pokaz jak po kolei to zroiłas plosieeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Oj ciężko będzie, nie mam fotorelacji...

      Usuń
  7. Bardzo ładny dzienniaczek, z lekkim powiewem wiosny :)

    OdpowiedzUsuń