Translate

czwartek, 2 lutego 2012

Zakupowy hit miesiąca!

Może zacznę od tego, że kocham swoje auto. Tak, można kochać auto :) Bo moje mając dieselowskie serce łamie stereotyp "zimowej padaczki". Przy -25 stopniach w nocy, stojąc 2 dni pod domem odpaliło wzorowo :) Tak więc mój samochód służy za pomoc w odpalaniu mniej odpornych na mróz autek sąsiadów, co już niestety mniej mnie cieszy, bo od 7.30 rano jestem budzona i w piżamie kroczę po podwórku :/

Rano za to zaskoczył mnie listonosz, który dzierżył w dłoni paczkę :))) Ucieszyło mnie to tym bardziej, że wysłana została wczoraj! Poczta Polska ostatnio nie zawodzi. Przy okazji pojechałam odebrać awizowaną paczkę z poczty, więc post będzie iście zakupowy :)

Na pierwszy rzut idzie awizo :) Czyli 2 lisie ogony przeznaczone do przyozdobienia "jakiś takichś gołych" torebek. Na blogach obserwowałam je już od dłuższego czasu i znając życie niedługo wyjdą (albo już wyszły) z mody - ale kto by się tym przejmował!

Czarny jest bardzo puchaty i równy, włos jest bardzo błyszczący, ale... moim faworytem zdecydowanie jest rudzielec :)
A Wy, lubicie takie gadżety??

A teraz ZAKUPOWY HIT MIESIĄCA :)))
Na te buty czaiłam się chyba od grudnia... Nie mam pojęcia dlaczego tak długo z ich zakupem zwlekałam, bo są w moim mniemaniu idealne. Skórzane, czarne, klasyczne, na platformie i z małym "bajerem". W dodatku jak na buty ze skóry kosztowały prawdziwe grosze (trochę ponad 100 zł.), bo była to ostatnia para i to akurat w moim rozmiarze! Firma - nie wiem...pojęcia nie mam, ale jest to jakichś polski producent - a do nich mam niebywałe zaufanie. Od kilku lat kupowałam buty polskiej firmy LUX - w naprawdę przystępnej cenie, bardzo ładnie, solidnie wykonane. Do żadnych nie miałam zastrzeżeń, długo mi służyły - zresztą do dzisiaj niektóre wyglądają jak nowe.
Tak więc zakup - "w ciemno" zaliczam do HITów miesiąca :)) Buty na milion okazji, zawsze "poprawne".

Strasznie żałuję, że teraz pogoda raczej nie zachęca do noszenia takich butów, bo wyglądają na wygodne - nie czuć wysokości, są stabilne. Nie wiem tylko czy zaliczyć do plusów fakt, że są dość ciężkie... Coprawda platforma jest dość spora i to pewnie przez to, ale zastanawiam się, czy przez tą ich wagę nogi nie będą się szybko męczyły...

11 komentarzy:

  1. Buty rzeczywiście rewelacja:) a liski w jakiej cenie?
    Ps. może dodałabyś posta jak zrobić smoky eye's?? Z góry dziękuję:) K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat wart przemyślenia ;) za lisie ogonki płaciłam 25 zł za sztukę.

      Usuń
  2. Cieszę się:) tymbardziej, że za jakiś czas wybieram się na ślub i chciałabym sobie zrobić taki makijaż, tyle, że kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać:D

    OdpowiedzUsuń
  3. łał buty cudne !!!!!
    Ja przyssałam się do kaloryfera pije kakałko i nadrabiam zaległości na Twoim blogu oby do wiosny :)
    Pozdrawiam cieplutko Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm...kakao! ależ ja dawnonie piłam kakao, chyba dzisiajprzed spaniem sobie zaserwuję :)))
      Również pozdrawiam w ten mroźny wieczór :)

      Usuń
  4. Buty cudowne!! Kity zresztą też ale Twoja karmelowa torebka wymiata!!♥ ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aguś a do wąskich ust to pasują ciemniejsze szminki typu czerwień, brąz czy bardziej jaśniejsze beż ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zależy od typu urody :)ale beżowe, cieliste pomadki, będą je "chowały"

      Usuń
  6. Buty naprawdę rewelacyjne i jak najbardziej w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń